Obserwuj:
Przyjemności

deszczowe popołudnie

Weekend spędziliśmy w domu. Mieliśmy ogromną potrzebę pobyć ze sobą – nigdzie nie jechać, z nikim się nie spotkać… być tylko razem. Niedziela była zimna i deszczowa, więc nawet nie chciało nam się nosa wystawiać za okno. Cały dzień był pod znakiem miękkich ciuchów, ciasteczek, bajek, książeczek, klocków i miliona innych zabawek….
Późnym popołudniem wyszło na moment słońce i za wszelką cenę chciałam uchwycić w obiektywie Lili. No cóż zabawki były ważniejsze….:)
P.S. Wieczorem zapaliliśmy w kominku, pierwszy raz w tym sezonie… jak tu nie KOCHAĆ jesieni? 🙂

 

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które Cię zachwycą:

Treść niedostępna.
Zaakceptuj pliki cookies, żeby korzystać ze strony.

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close