Obserwuj:
Przyjemności

jesień…uwielbiam cię!

Już sie zaczeła, choć w kalendarzu pozostało do niej jeszcze kilkanaście dni. Bardzo lubię ten moment kiedy kończy się upalne lato a dni stają się coraz krótsze. Z przyjemnością wyciągam wtedy koce, które zalegały całe lato w szafie i kładę je na sofie. Zaczynam palić świece wieczorami i wracam do smaku gorącej herbaty z miodem i ciasteczek cynamonowych.
 
Dla mnie jesień jest taka przytulna i domowa. Uwielbiamy rozkładać się na dywanie w salonie z książeczkami, malowankami i misiami . Bawimy sie, czytamy, opowiadamy sobie historyki. Coraz dłuższe wieczory skłaniają do spędzania czasu razem, do zabawy w rodzinnym gronie.
Uwielbiamy długie, sobotnie, mgliste poranki, kiedy siłą rzeczy zostajemy w domu i w piżamach biegamy do południa (bo nic nas nie ciągnie do ogrodu).
Wreszcie uwielbiam jesienną temperaturę, bo w końcu będę mogła wyciągnąć z szafy wełniany sweter, otulić się szalikiem i założyć kalosze….
Jesień… uwielbiam cię!

 

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które Cię zachwycą:

  • Anonimowy

    to ja mam wręcz przeciwnie, nie lubię długich, ciemnych wieczorów, mgły i szarości. Chciałabym zasnąć snem jesienno-zimowym i obudzić się na wiosnę! Jedyne pocieszenie to piękne dynie na parapecie i cała spiżarka smakołyków w słoikach.Trzymaj się Ty jesienny Potworku:)

    • Może to kwestia znalezienia jesiennych pozytywów? jest ich całe mnóstwo… szkoda przegapić tego momentu kiedy Krakowskie Planty pachną najpiękniej 🙂

  • To też moja ulubiona pora roku i z tych samych powodów, po lekkich owocowych tartach przychodzi czas na cięższe bakaliowe ciasta i korzenne ciasteczka, a sałatki ustępują miejsca rozgrzewającym daniom jednogarnkowym! Pledy, poduchy i swetrzyska u mnie już wywietrzone od dwóch tygodni, zapas herbat i aromatycznych kaw zrobiony, kocham ten stan!

    Pozdrawiam!

    • Dokładnie tak! Zapach cynamonu, gorącej herbaty miodowej… teraz to smakuje i pachnie inaczej bo wytęsknione i wyczekane 🙂 Pozdrowienia 🙂

  • Anonimowy

    Ja nie lubię tej pory roku.Uwielbiam ciepełko i słoneczko.Może zmienię zdanie,gdy zamieszkam w swoim domku,gdzie będę mogła sama napalić bo mieszkając w bloku to nic fajnego.Zimno.wilgotno tak niemiło.Trzeba czekać aż zacznie się sezon grzewczy.A tak na marginesie co teraz kładzie się w przedpokojach na podłogę w blokach?