Obserwuj:
Przyjemności

pulla, czyli mój sposób na jesień

Za oknem zrobiło się już bardzo jesiennie. Spoglądam na nasze brzozy, które w ciągu kilku dni zrobiły się żółte a trawnik pod nimi pokrył się liśćmi. Zaczęła się chłodniejsza jesień…
Niska temperatura na zewnątrz powoduje, że siłą rzeczy więcej czasu spędzamy w domu. Przy kominku, książkach a czasem w kuchni.
Kiedy byłam na studiach w Finlandii, dzieliłam mieszkanie z Finką o imieniu Sanni. Sanni piekła najwspanialsze bułeczki cynamonowe pod słońcem. Miałam wrażenie, że ich smak i zapach jest nagrodą za niekończącą się zimę w której przyszło mi studiować:)
 Te cynamonowe bułeczki to była pulla, a dodatkiem koniecznym – kawa.
Kilka dni temu upiekłam swoje bułeczki, aby ciepło powspominać fantastyczne pół roku spędzone gdzieś w małym miasteczku w środkowej Finlandii, a z drugiej strony, wynagrodzić sobie chłodną jesień za oknem…
 A więc: Kahvi ja pulla!
Poniżej podaję przepis, który pochodzi ze strony Ambasady Finlandii w Warszawie, ja go odrobinę zmodyfikowałam. (oryginał do zobaczenia tutaj)
0,5l mleka
50g świeżych drożdży
1 jajko
3 łyżeczki soli
190g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
3 łyżeczki cynamonu
1 łyżka stołowa kardamonu
1000g mąki
200g masła
********
Do posypania bułek przed pieczeniem:
garść pokruszonych orzechów włoskich
brązowy cukier
rozbełtane jajko do smarowania
1. Lekko podgrzać mleko i rozkruszyć w nim drożdże.
2. Do mleka z drożdżami dodajemy sól, jajko, kardamon, cukier, cukier waniliowy i cynamon, a następnie wszystko mieszamy razem.
3. Do dużej miski wsypujemy mąkę i powoli wlewamy mleko z pozostałymi składnikami.
4. Po wymieszaniu składników dodajemy roztopione masło (nie powinno być gorące) i mieszamy. Ciasto powinno być gładkie i odklejać się od rąk, w razie potrzeby można dosypać mąki.
5. Odkładamy ciasto do wyrośnięcia na ok pół godziny.
6. Dzielimy ciasto na 4 części, każdą z nich wałkujemy na prostokąt o grubości ok 3mm, posypujemy brązowym cukrem (można również posypać cynamonem) i zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Zwinięty rulonik kroimy na kawałeczki o szerokości 3-4cm.
7. Układamy na blachę (pozostawiając odstępy gdyż bułeczki urosną), smarujemy od góry jajkiem, posypujemy jeszcze cukrem i orzechami.
Pieczemy przez 8-10min w temperaturze 210 st. (funkcja pieczenia góra-dół), aż się zarumienią.
Bułeczek wychodzi ok 40 sztuk, więc wystarcza na kilka dni 🙂

 

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które Cię zachwycą:

Treść niedostępna.
Zaakceptuj pliki cookies, żeby korzystać ze strony.

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close