Obserwuj:
Przyjemności

szarlotka na niepogodę

Sobota.
Deszczowy poranek, mgła.
Leniwie wychodzimy z łóżka, rozpalamy kominek.
Ciepłe śniadanie – jajecznica i tosty. Do tego gorąca herbata z imbirem i kawa dla chętnych.
Snujemy się w piżamach po domu bo i tak nic nas nie ciągnie na zewnątrz. Lili siedzi w swoim domku i robi śniadanie dla misiów. M. leży na sofie pod kocem, a ja parzę kawe. Mam ochotę na szarlotkę –  taką ciepłą, pachnącą wanilią i cynamonem . Taką, którą zjadamy do połowy, zanim zdaży wystygnąć. Taką która idealnie smakuje z filiżanką kawy…
Znam taką, a przepis mam od Mamy M. – jest to cudowna szarlotka na kruchym cieście. Wierzcie lub nie, ale najlepsza jaką kiedykolwiek jadłam 🙂

A oto jak ją zrobić

Potrzebujemy:

185g mąki pszennej
185g mąki krupczatki
175g cukru
225g masła
1 opakowanie cukru waniliowego
2 łyżeczki cynamonu
1 żółtko

A także:

1 kg jabłek
pół szklanki bułki tartej + 1 łyżka
1 łyżka masła

1. Mąkę, cukier, cukier waniliowy i cynamon wymieszać w dużej misce. Do tego dodać pokrojone na małe kawałeczki schodzone masło i żółtko. Całość „kroić” na tysiące drobnych kawałków, a później wyrobić ręcznie, aby składniki połączyły na gładką masę. Ciasto wstawiamy do lodówki na 1 godzinę.

2. Jabłka obieramy ze skórki, usuwamy gniazda i kroimy na cienkie talarki. Następnie wrzucamy do do miski i wsypujemy do nich pół szklanki bułki tartej. Jeśli jabłka są kwaśne to dodatkowo dodajemy ok. pół szklanki cukru. Mieszamy.

3. Okrągłą blaszkę (średnica 25cm) smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto dzielimy na 2 części i obie wałkujemy do rozmiaru blaszki.  Na blaszce kładziemy ciasto, następnie jabłka i całość przykrywamy drugim plackiem. Widelcem należy zrobić kilka otworów.
Pieczemy w temperaturze 180st. 45-55min, program termoobieg.

Oczywiście najlepiej smakuje jeszcze ciepła w towarzystwie lodów i kawy 🙂

 

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które Cię zachwycą:

  • oj jak mi się szarlotki kce !!!!!!!! coś mi się zdaje że rozsławimy mamę M :))))wszędzie dookoła blogowe kuszenie :))))))) sama tez lepsza nie jestem :)))) a kilogramy nie chcą spadać jak te liście nie przymierzając np :)))))) co i tak mnie nie zniechęci niestety :)))))buziaki !!!!

  • Kawę mam w ręku i do Twojej szarlotki właśnie zasiadam 🙂
    Mogę? 🙂
    M.