Obserwuj:
Dzieci, Przyjemności

spacer, las & my

Sobotni spacer po naszej okolicy.
Brzozowe zaganiki i kwitnąca mimoza.
Ostatnie owoce jerzyn i pierwsze żołędzie.


Lili zbiera patyki i bawi się  kulkami jarzębiny.
Obserwuje samoloty i paralotnie na niebie.
Takie słoneczne sobotnie popołudnie.
Bez pośpiechu.
Tylko cisza, las i my.

spacer-las-blog-stabrawa-1

spacer-las-blog-stabrawa-2

spacer-las-blog-stabrawa-4

spacer-las-blog-stabrawa-5

spacer-las-blog-stabrawa-7

spacer-las-blog-stabrawa

spacer-las-blog-stabrawa-9

spacer-las-blog-stabrawa-10

spacer-las-blog-stabrawa-16

spacer-las-blog-stabrawa-12

spacer-las-blog-stabrawa-11

spacer-las-blog-stabrawa-14

spacer-las-blog-stabrawa-19

spacer-las-blog-stabrawa-17

spacer-las-blog-stabrawa-6

spacer-las-blog-stabrawa-18

spacer-las-blog-stabrawa-15

 A teraz poproszę o wyłączenie komputera i zabranie na spacer kogoś, kogo kochasz <3

fot. Maciek Zaczyński

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które mogą cię zainteresować:

  • Kasia Makarska

    Prześliczne zdjęcia.
    Lubię takie naturalne, nie ustawiane. No i w plenerze. 🙂
    Super. 🙂

    • Dziękuję – uwielbiam uwiecznianie takich chwil – zupełnie spontaniczne 🙂

      • Kasia Makarska

        Takie są zawsze najlepsze. 🙂

  • cudowne zdjęcia, takie ciepłe! 🙂

    • Tego dnia było baaaardzo ciepło, a rodzinny spacer to sama przyjemność 🙂

      • to prawda, a jeszcze po lesie to już w ogóle 🙂

  • Ostatnimi czasy coraz rzadziej spędzamy czas w towarzystwie innych, bo wolimy towarzystwo własne i elektronicznych gadżetów… Więc spacerek się przyda 🙂 Dzięki 🙂

  • Świetne zdjęcia i powrót do lata aż się marzy!

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Piękne zdjęcia, cudna dziewczynka – nasza słowiańska.
    Przepraszam za dygresję, ale nie mogę zrozumieć komu zależy na tym, żeby sprowadzić do Europy inne narodowości i wymieszać rasy. Czy za 50 lat będziemy mieli jeszcze jasny kolor włosów i jasną skórę?

    • Dzięki 🙂 Nasza córka jest blondyką choć ani ja, ani mąż nie mamy jasnej karnacji, więc sama do końca nie wiem jak te geny działają… 🙂