Obserwuj:
Blogowanie

PRZESTAŃ SIĘ CZEPIAĆ, USPOKÓJ MYŚLI
I IDŹ DO PRZODU

porządek myśli

Mamy już połowę stycznia. Przez ostatnie dwa tygodnie wszędzie gdzie nie spojrzałam, roiło się od tworzenia planów na najbliższy nowy rok: blogi, artykuły, audycje radiowe i podcasty poruszały temat nr 1. I dobrze, bo planowanie nie jest niczym innym jak tworzeniem mapy dzięki której dojdziemy do celu, bez skręcania w niepotrzebne przecznice.

Jednak ja czułam, że muszę się zatrzymać.

Od początku roku czuję zmęczenie, okrutne zmęczenie, które odbiera mi moją supermoc do działania. Skupiam się na pracy, i na tym się kończy moja aktywność. Nie robię zdjęć, nie aktualizuje instagrama, niewiele mnie na moim blogu i tych ulubionych.

Patrząc na innych miałam wrażenie, że tylko ja nie zrobiłam nawet najmniejszego kroku w przód i nadal jestem tu, gdzie byłam.

NO WŁAŚNIE, PATRZĄC NA INNYCH…

porządek myśli

***

Kilka dni temu zatrzymałam się, ale tak całkowicie., Lili odebrali dziadkowie z przedszkola i wzięli ją do siebie na całe popołudnie, Maciek po pracy pojechał na trening, a ja zostałam sama w domu.

Skończyłam wcześniej pracę, posprzątałam biurko, wyciszyłam telefon, włączyłam cichutko muzykę. Siedziałam w skupieniu i dałam swoim myślom krążyć w dowolnych kierunkach. Po chwili wzięłam czyste kartki, pierwszą podpisałam JA i DOM, drugą PRACA, trzecią BLOG i zaczęłam pisać wszystko to co mi przyszło do głowy. Małe i duże marzenia, to co chcę zrobić w tym roku i osiągnąć, nie patrząc co robią inni i gdzie są.

WŁĄCZYŁAM SWOJE TEMPO.

porządek myśli

***

Te 3 godziny spędzone na podłodze w pracowni, z latającymi kartkami i podobnymi myślami powoli zaczęły się układać w porządek. Mój porządek. Przestałam się siebie czepiać że brak mi sił, wyciszyłam się, zrobiłam porządek w głowie i wolnym krokiem ruszyłam do przodu.

I NIE MAM ZAMIARU SIĘ SPIESZYĆ.

Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

Udostępnij:
Poprzedni post Następny post

Wpisy, które Cię zachwycą:

  • So Very Me and Home

    Te same myśli chodzą mi po głowie. Podobne refleksje krążą w świadomości. I coraz mniej mnie to wszystko interere bo inne już są priorytety. Miłego dnia. Świetny wpis.

  • Danuta Brzezińska

    Kiedy mamy taką potrzebę należy się zatrzymać, ja jednego roku na mapie marzen nie miałam rzadnego rozwoju, postanowiłam się cieszyć tym co juz mam.

    • Hej Danuta, jeśli było to Ci potrzebne to jak najbardziej. Ja już zrobiłam ten okres bezrozwojowy jak moja córka była mała, teraz mam ogromna siłę i potrzebę działania 🙂

  • Ja akurat na szczęście nie zauważyłem tego planowania. Każdy ma swój tryb, więc zmęczenie na początku roku wcale nie musi być tragedią. Spokoju i energii :)!

  • Czasem trzeba się zatrzymać. Choćby właśnie po to, żeby złapać nowy obraz i na spokojnie wszystko przemyśleć. Teraz tylko do dzieła! 🙂

  • Anna

    Dobry wpis na Blue Monday. Moje baterie też wyczerpują się za szybko jak na – dopiero przecież –
    połowę stycznia … Pozdrawiam Cię i życzę złapania wiatru w żagle!