Obserwuj:
    Uncategorized

    moja pracownia

    Odkąd tylko zaczęliśmy z M. rozmawiać o budowie domu, marzyłam aby znalazła się w nim moja pracownia. Uznałam, że nie ma potrzeby codziennie rano jeździć do biura, skoro tę samą pracę mogę wykonać w domu.
    I tak, doczekałam się mojego pokoju do pracy. Mam już miejsce gdzie mogę  rozłożyć teczki, katalogi, rysunki, próbki… i szczęśliwie pracować!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    moje wiejskie wakacje

    Ten rok był pełen zmian, jedną z najważniejszych jest nowy domek. Wielka radość, ale też wiele poświęceń. Jedno z nich – wakacje.  
    Uznaliśmy, że tegoroczny urlop spędzimy u nas na wsi. Również w słońcu (bo pogoda dopisuje), również wśród zieleni i o 10 minut jazdy samochodem od wody. Zwiedzamy wciąż nieodkryte zakątki naszej okolicy, jeździmy na kawę do Niepołomic (które w blasku słońca wyglądają jak miasteczko nadmorskie) a zza płotu docierają do nas głośne hiszpańskie dialogi (bo sąsiedzi to para polsko-hiszpańska). 
    Co prawda, posiłki nie są przygotowywane przez obsługę hotelową, ale przeze mnie (jesteśmy na wakacjach z własnym wyżywieniem), a produkty w pobliskim sklepie są mi znajome, podobnie jak osoby napotkane na spacerze.
    Ale co tam,  jesteśmy na wakacjach!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    ogórkowa

    Zrobiłam zupę – krem ze świeżych ogórków. 
    Co prawda kolor jest zupełnie niezachęcający, ale to za sprawą marchewki.

    Po raz pierwszy śmietana nie wygląda jak serek – poproszę o brawa 🙂

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    Projekt. Zaczyna się pomysłem – wyobraźnia pracuje na pełny etat, żeby znaleźć punkt zaczepienia wokół którego zakręci się świat. Miliony inspiracji i jeszcze więcej pragnień.
    Później startują szkice, kreślone ołówkiem i myszką. Dwadzieścia osiem wersji, sto czterdzieści poprawek, które szczęśliwie kończą się projektem. Prędzej…. czasami późnej 🙂
    W międzyczasie poszukiwania materiałów, wyposażenia a czasami spontaniczne zmiany w projekcie wynikające z chwilowej, ale pozytywnej fascynacji.
    Realizacja. Sprawdzony wykonawca i dobra komunikacja. Rozmowy, dyskusje, konsultacje. Jednostka cierpliwości również się przyda, bo z reguły ten etap się wydłuża odwrotnie proporcjonalnie do pozostałego budżetu. Czasami pojawiają się drobne problemy, ale do rozwiąznia – kwestia kompromisu.
    Efekty. Cieszą od samego początku. Coś co powstało w głowie a zostaje po pewnym czasie zrealizowane – uskrzydla. Daje ogromną satysfakcje, siłę i chęć na więcej. 
    Nasza podróż dobiega końca – odkładam ołówek, szkice chowam do teczki. Wyobraźnia jest na krótkim urlopie, aby za chwilę zacząć od nowa pracę na pełny etat.

    * Projekt wnętrza domu w Wieliczce – strefa dzienna* 

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: