Obserwuj:
    Uncategorized

    let’s fall in love

    Każdego roku uwielbiam ten moment kiedy powietrze staje się chłodniejsze, liście zaczynają żółknąć a słońce zachodzi coraz wcześniej. Zmęczona letnim upałem czekam na jesień. 
    Dzisiaj spacerowałam po starym mieście i zachwycały mnie pierwsze oznaki jesieni.  Cieszę się na dni w których będzie można się otulić szalikiem, zaparzyć gorącą herbatę….

    Uwielbiam moment kiedy ze sklepów znikają krzykliwe szmatki a ich miejsce zajmują beże, brązy, grafity….. wełna, kożuch, dzianina ……uwielbiam!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    publikacja

    Muszę się pochwalić – niedawno ukazała się moja pierwsza publikacja! Artykuł jest do znalezienia w obecnym numerze „Tak Mieszkam” (nr 7-8) i przedstawia wnętrze mieszkania w Krakowie.

    Miłej lektury!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    podano do stołu

    Nie ma nic lepszego niż zasiadanie do pięknie nakrytego stołu. Mam wrażenie, że wtedy nawet nie ma znaczenia smak potraw, jeśli można nakarmić oko. Zastanawiam się czy to miała na myśli Paola Navone projektując porcelanowe talerze dla manufaktury Richar Ginori 1735?
    Talerze są udekorowane wszytskimi kolorami i wzorami, ale żeby dodać więcej smaczku, najlepsze jest od spodu:
    Znalazłam je w jednym z krakowskich sklepów i wpisuję na listę „do nowego domu”:) 

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    samochody

    Pewnej czerwcowej soboty, na I Nowohuckim Rajdozlocie Samochodów z epoki PRL-u, akurat miałam pod ręką aparat: 

     hmmmm………….. kiedy to było?

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    projekt: tynki i wylewki

    Od kilku dni zachwycam się tynkami które są już na ścianach. Teraz to już wygląda jak dom… Ale po kolei:
    Odkąd wyniosła się ekipa „od stanu surowego” powoli organizowaliśmy z M. dalszych wykonawców.  Zaczęło się od elektryka – pan J. – polecam! Równiutko i starannie rozprowadził wszystkie kable. Potem przyszedł hydraulik który wykuł nam bruzdy w ścianach wstawił rury i doprowadził gaz do domu. 
    W końcu weszli panowie tynkarze i się zaczęło: hałas, bałagan, rusztowania. Po 2 tygodniach wynieśli się ze swoją niebieską betoniarką, pozamiatali wszystkie pokoje i jest cudnie!
    Jutro przyjdzie ktoś do układania styropianu pod wylewkę, później będzie rozprowadzone c.o. i odkurzacz centralny i wylewki. Więc niedługo zacznie się najlepsze!
    W naszej przecznicy pojawia się coraz więcej sąsiadów, kołki tyczące fundamenty zwiastują nowe domy……
    A ten osobnik….?

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: