Obserwuj:
    Uncategorized

    przeskok i podskok

    Dwa tygodnie temu zaczął się grudzień. Ja mam wrażenie, że odkąd nabrałam rozpędu w październiku nie mogę się zatrzymać.  Nawet nie wiem kiedy minęłam granice listopada i grudnia. Czas leci zbyt szybko!
    Prowadzę kilka projektów, staram się rozsądnie gospodarować czasem, aby jeszcze zająć się domem. A na wsi się dzieje: od kilku weekendów maluję ściany. Sama… no może czasem z pomocą. Niesamowite jest to, jak wiele radości mi to przynosi – mam swój wkład wykończenie. Momentami wydaje mi się, że to ja wykańczam ściany – nie zawsze prosto udaje mi się nakleić taśmę, nie zawsze idealnie rozprowadzę farbę… ale cóż, uczę się i myślę że druga warstwa będzie o wiele lepsza:)
    Wczoraj przyjechały drzwi wewnętrzne i nawet nie myślałam jaka to jest ogromna zmiana! W ciągu jednego dnia zniknęły surowe otwory (które zostały przykryte przez opaski) a przestrzeń się uporządkowała.  Gdy się patrzy na przedpokój na poddaszu (gdzie już są pomalowane ściany) ma się wrażenie, że jest już wszystko gotowe:)
    W przyszłym tygodniu  będą realizowane dwa kolejne elementy układanki – kominek i drzwi zewnętrzne. W końcu!  chyba trochę przespaliśmy z M. zamówienie drzwi i w efekcie do tej pory mamy jakieś śmieszne skrzydło na wejściu. Na szczęście zima jest dla nas niesamowicie łaskawa 🙂
    Dwa tygodnie temu były pomiary ściany ze szkła do naszej sypialni. Myślę, że jest to jedno z bardziej nietypowych rozwiązań w naszym domu. Myślę o miękkich jasnych zasłonach które oprawią szybę a w razie potrzeby – pozwolą na intymność. Ścianka powinna być w styczniu, podobnie jak stopnie na schody. 
    Jestem bardzo zadowolona z projektu budowlanego naszego domu. Kupiliśmy go od pracowni, którą znaleźliśmy przez przypadek. Mimo, że od tamtej pory (grudzień 2009r.) pojawiło się kilka nowych projektów – nadal nasz podoba mi się najbardziej:)  

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    mieszkanie: Wiślane Tarasy

    Projekt powstał prawie trzy lata temu i obejmował tylko strefę dzienną. Po prawie dwuletniej przerwie, rozpoczęliśmy z Inwestorami realizacje. Nie obyło się bez niespodzianek: w miejscu gdzie jest bambusowa dekoracja miało być akwarium, jednak nieszczęśliwy wypadek zmienił nasze plany… 
    Cała reszta powstała zgodnie z projektem 🙂

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    in progress

    Dzieje się. Po naszym powrocie z wakacji jestem w biegu: biegu zawodowo – budowlanym. Obie prace dają mnóstwo radości, skrzydeł – chce mi się! 
    Udało mi się zrobić zdjęcia mieszkania na Wiślanych Tarasach. Mieszkanie było gotowe już na wiosnę, ale z utęsknieniem czekaliśmy na jeden brakujący element układanki. Pojawił się zaraz przed moim urlopem więc zdjęcia robiłam kilkanaście dni temu. 
    Bardzo oklepane stwierdzenie, ale je wypowiem: „zdjęcia nie oddają”….. Obiecuję poprawę:)
    Budowa to drugi ulubiony temat: schody przyjechały, podłoga się robi, w poniedziałek przyjedzie piec grzewczy i wygląda na to że kotłownia będzie pierwszym skończonym pomieszczeniem w domu. No cóż – piec wymaga dobrego zakwaterowania 🙂 
    M. postawił prowizoryczne ogrodzenie, wszystkie media mamy podpięte do domu, a wiele znaków na ziemi i w urzędzie wskazuje na to, że w przyszłym roku będzie droga. 
    Chyba do tej pory nie mogę w to uwierzyć!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: