Obserwuj:
Browsing Tag:

spacer

    Przyjemności, Wydarzenia

    Krakowski Kazimierz & Kiermash

    kiermash, kraków, kazimierz, rower, kawa, targi mody

    Zimna i deszczowa niedziela, od rana palimy w kominku i pijemy aromatyczną kawę.
    Dzień pod kocem brzmi obiecująco, ale mamy ochotę pojechać na krakowski Kazimierz. Zaglądnąć do rodziców M. i wpaść na chwilę na Kiermash.
    Co będziemy siedzieć w domu!

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Przyjemności, Stylówka

    najpiękniejsze zimowe wspomnienia

    płaszcz zara, dwustronny płaszcz, torebka kazar, buty reebok, najpiękniejsze zimowe wspomnienia, zima, święta, mikołaj, spacer, niepołomice, śnieg, boże narodzenie

    Przeglądając wczoraj blogi, trafiłam na wpis Dagmary o jej zimowych wspomnieniach. Ułożyła je chronologicznie – od najstarszych, które przeżyła jako mała dziewczynka do chwil obecnych. Przyznaję że gdy czytałam jej zimę z 2009, to aż zaniemówiłam z zachwytu! Pomyślałam, że sama mam ochotę spisać swoje zimowe wspomnienia, zarówno te które przeżyłam jako dziecko, jak i te z dorosłego życia. Zatem zainspirowana wpisem Dagmary, zapraszam Was na na moje najpiękniejsze zimowe wspomnienia!

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Stylówka

    styl jeździecki: pikowana kurtka i skórzane oficerki

    Temperatura za oknem oscyluje w okolicy 10 stopni. Są dni kiedy naprawdę nie mam ochotę wysuwać nawet najmniejszego paluszka za okno (a jednak ktoś musi odwieźć Lili do przedszkola). Są i takie dni, kiedy zastanawiam się czy aby na pewno jest jesień, bo termometr wskazuje kilkanaście stopni a słońce skutecznie dogrzewa każdy skrawek ziemi….
    Październik tego roku był wyjątkowo kapryśny.
    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    mroźny spacer

    Przez ostatnie miesiące rzadko kiedy miałam okazję pospacerować po centrum Krakowa. Zazwyczaj jest zatłoczone i hałaśliwe, więc pchanie się z wózkiem na popołudniowy spacer po prostu nie ma sensu.

    Wczoraj jednak, miałam bardzo konkretny powód aby podjechać na Stare Miasto: chciałam kupić prezent urodzinowy, a że Lilou (na szczęście) nie ma ma swojego sklepu w żadnej z galerii handlowych tylko na ulicy św. Tomasza – siłą rzeczy znalazłam się w samym środku mroźnego Krakowa. 
    Ale tęskniłam! 
    Ciche, białe, chłodne. Słychać tylko szepty… Cudownie było przespacerować się wąskimi uliczkami, i chłonąć zimowy Kraków. 
    A prezent, mam nadzieję, będzie trafiony:)

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: