Obserwuj:
Browsing Tag:

szczęście

    Przyjemności

    CO MNIE USZCZĘŚLIWIA?

    co daje szczęście, co mnie uszczęśliwia, drobne przyjemności, piękna codzienność, radość, czerpanie radości z drobiazgów

    Czy zastanawialiście się ostatnio, co Was uszczęśliwia? Co powoduje, że w ciągu zabieganego dnia,  zatrzymujecie się na chwilę, a Wasze kąciki ust mimowolnie wyginają się w górę? Wczoraj leżąc już w łóżku, zbierałam myśli z całego dnia. Zaczęłam się zastanawiać jakie drobiazgi sprawiają mi przyjemność, i co sprawia że czuję się szczęśliwa. Zaczęłam je spisywać i powstała niemała lista.
    Jesteście ciekawi?

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Przyjemności

    pierwszy powiew wiosny

    pierwszy powiew wiosny, wiosna, przedwiośnie, kwiaty, kwitnące gałązki

    Pierwsze śpiewy ptaków, głośne i radosne – nic tak dobrze nie wybudza mnie z zimowego uśpienia jak wesołe świergotanie. Czuję nadchodzącą wiosnę wszystkimi zmysłami: powietrze pachnie inaczej, słońce z każdym dniem świeci wyżej, a we mnie jest niewytłumaczalna ekscytacja.
    Tak, idzie wiosna!

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    plany/marzenia/pragnienia

    Ostatnie dwanaście miesięcy były bardzo intensywne, pod względem pracy i spaw domowych. Wiele się działo (o czym pisałam tutaj ) i zastanawiałam się co będzie dalej. 
    W drugi dzień świąt – 26 grudnia usiadłam wieczorem przy naszym stole w jadalni i zaczęłam zapisywać wszystko to, czego pragnę w nowym roku: plany zawodowe, osobiste marzenia i drobne przyjemności. Podobno nazwane i opisane marzenia, łatwiej zrealizować. Być może, ja chciałam o nich pamiętać kiedy znowu, w drugi dzień świąt usiądę do stołu:) 
    Dzisiaj, po niecałych 3 miesiącach widzę, że wszystko cudownie idzie w dobrym kierunku. 
    Nie chcę zdradzać szczegółów, bo nie czuję się na siłach pisząc o swoich marzeniach, jednak mówiąc o tym głośno, wiem że to się dzieje naprawdę!

    P.S. Za miesiąc jedziemy na nasze pierwsze wspólne wakacje od trzech lat… będzie pięknie!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    dobre strony

    Zwyczajny domowy weekend: poranek bez pośpiechu, wspólne śniadanie z czytaniem książeczek i rysowaniem po raz kolejny bałwanka (bo dla Lili on jest obecnie idolem). Długa kawa, chwila na książkę i wyjście na spacer. Gonienie kota po ogrodzie i krótka rozmowa z sąsiadem. Nasłuchiwanie ptaków i szukanie pierwszych oznak wiosny.
    Powrót do domu, obiad kiedy wszyscy zgłodniejemy i popołudniowa drzemka.  Kolejne książeczki, bałwanki, klocki, piosenki, lalki… aż do wieczora. Lili już w łóżeczku, a my mamy czas dla siebie. 
    Odnajdujemy nasze dobre strony.

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    projekt – wizualizacja – realizacja

    Jakiś czas temu pisałam o TYM projekcie. Wtedy, domykaliśmy kolorystkę, wyposażenie, dekoracje a efektem tych prac była wizualizacje wnętrza. 
    Niedługo po tym, rozpoczął się etap realizacji – ekscytujący ale i stresujący (czy aby na pewno wszystkie decyzje były trafione…?)
    Często bywa tak, że przy realizacji, inwestor wprowadza najróżniejsze zmiany na własną rękę i nie zawsze są one zgodne z zamysłem. W tym przypadku, inwestorzy – Alicja i Artur bardzo skrupulatnie odwzorowali projekt i przenieśli go do swojego domu. 
    Owszem, pojawiły się pewne drobne zmiany, ale dokonaliśmy ich wspólnie by efekt był jeszcze lepszy: drzwi wewnętrzne zamówiliśmy białe, w kuchni ostatecznie pojawiła się fototapeta z motywem kwiatowym, podmieniliśmy kilka lamp…
    Dwa dni temu odwiedziłam Alicję i Artura w ich domu – jeszcze nie skończonym ale już blisko finiszu.
    Muszę przyznać, że ekscytujące jest oglądanie realizacji swojego projektu! I mimo że nie jest to ani mój pierwszy, ani dziesiąty, ani dwudziesty projekt, to z taką samą radością oglądałam efekt:
    Cieszę się, że takie a nie inne decyzje podjęłam i cieszę się, że inwestorzy mi zaufali, dając się ponieść mojej fantazji.
    Wnętrze prezentuje się fantastycznie, a po ostatecznym zakończeniu prac – dodaniu luster, zakupieniu drobnych mebli i dekoracji, jestem pewna że to będzie jedna z moich najlepszych realizacji!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: