fbpx
Obserwuj:
Browsing Tag:

wnętrze

    Uncategorized

    miejska pomarańcza

    Prosto, nowocześnie i z odrobiną szaleństwa czyli 60 m2, zlokalizowane kwadras od centrum i kilka kroków od miejskiego parku. Miejsce wprost idealne dla młodego małżeństwa.
    Inwestorzy są rozkochani w kolorach i lubią się nimi bawić, dlatego postanowiliśmy to wykorzystać. Każde pomieszczenie to inny akcent kolorystyczny: w strefie dziennej dominuje pomarańcz, w sypialni turkus, a w łazience czerwień.
    Wkrótce będę mogła pokazać zdjęcia z realizacji, gdyż zakończenie prac jest na wyciągnięcie ręki. Teraz jeszcze wizualizacje – kolorowe, wesołe i pełne optymizmu.
    Podczas prac wprowadziliśmy niewielkie zmiany i wszytsko wygląda naprawdę smakowicie. Jak miska dojrzałych pomarańczy 🙂

    Pokój dzienny ma mocny akcent w postaci fototapety z abstracyjnym motywem:

    Po drugiej stronie kuchnia, która wbrew swojemu metrażowi, zmieściła półwysep. Tutaj też było najwięcej wersji kolorystycznych:

    1. Szaro-czarna

     2. Szaro-czarna z białą cegłą na ścianie:


    3. Dębowo – szaro – czarna z cegłą:
    4. Szaro- czarna z pomarańczową mozaiką:

    5. Pomarańczowo – czarna z płytką:

    I jeszcze kilka innych. Ostatecznie, żadna z powyższych nie przeszła eliminacji, choć najbliżej ideałowi jest ostatnia wersja.
    Łazienka gościnna:
    I prywatna z ogromną grafiką nad wanną:
    Na koniec sypialnia, w wersji czerwonej:
    …. i turkusowej, który nam się zdecydowanie bardziej podoba 🙂 
    Przyznam, że rzadko spotykam inwestorów którzy byliby tak otwarci na kolory, tym bardziej że sama potrzebowałam chwili czasu aby się z nimi (kolorami) oswoić.  Potem już poszło łatwiej, a radość z zabawy – bezcenna!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    w pogoni za świętami

    Wielkanoc już za parę chwil a ja biegam nerwowo ze ścierką po domu próbując zetrzeć cały kurz. Biegam również z wałkiem malarskim i “naprawiam” wszystkie plamy pozostawione przez ekipy – niestety żadna z nich nie pracowała w białych rękawiczkach. 
    Kolejne części domu prezentują się coraz lepiej:

    Powoli możemy odetchnąć z ulgą – dość ekip, prac, inwestycji i zakupów. Przynajmniej na razie. 
    Małymi krokami przenosimy się do ogrodu aby we własnym tempie zająć się terenem zielonym (choć patrząc za okno mam wrażenie że “zielony”, to za dużo powiedziane).

    Obiecaliśmy sobie, że Święta spędzimy już na wsi w nowym domu, udało się! Jedynym utrapieniem pozostaje rzeżucha – oby ona zdążyła na niedzielę. 
    Cudownych Świąt!

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close