Obserwuj:
Browsing Category:

Przyjemności

    Blogowanie, Miejsca, Przyjemności

    Charlotte, czyli magia miejsca

    Charlotte Kraków, bistro, gdzie na śniadanie w Krakowie, śniadanie Kraków, Charlotte chleb i wino

    Są takie miejsca w Krakowie, które przyciągają mnie jak magnes. Mają w sobie klimat, który trudno opisać słowami i energię, która niesamowicie pozytywnie na mnie działa. Jedno z takich miejsc jest w Krakowie na placu Szczepańskim, pod numerem 2.
    To miejsce, to Charlotte – chleb i wino.

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Przyjemności

    5 zachwytów maja [#8]

    zachwyty maja, to co dobre w maju, polecenia majowe, co fajnego w maju, linki, podcasty,

    Maj to zdecydowanie mój ulubiony miesiąc! Po pierwsze, zawsze zaczyna sie długim weekendem, po drugie jest miesiącem urodzin: moich, mojej córki i siostry oraz kilku innych fajnych osób…. więc powodów do świętowania przy ciachu i lampce wina jest wystarczająco dużo. Po trzecie, jest zapowiedzią wyczekiwanego lata…

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Przyjemności

    Tygodniowy jadłospis – wnioski

    Tygodniowy jadłospis wnioski, planowanie posiłków, plan posiłków na tydzień, tygodniowe domowe menu

    Pamiętacie mój wpis o tygodniowym jadłospisie? Był koniec lutego, a ja coraz bardziej denerwowałam się na panujący chaos w naszej kuchni (i wcale nie miałam na myśli bałaganu). Prawda była taka, że gotowanie nigdy nie sprawiało mi przyjemności, traktowałam to jako obowiązek który należy wykonać, by cały tydzień nie żyć na kanapkach.

    Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Projekty, Przyjemności

    dzień w wersji unplugged

    mój dzień w wersji unplugged, slow life, dzień w rytmie slow, magazyny wnętrzarskie, dzień przyjemności, co robić jak nie ma prądu

    Czy mieliście ochotę kiedykolwiek „wyłączyć się”? Ale tak dosłownie. Odłożyć na bok wszystko to, co ma związek z elektrycznością i zająć się tylko tym, co jej nie potrzebuje?
    Kiedy byłam dzieckiem, to pamiętam że brak prądu w okolicy w której mieszkaliśmy, był dość powszechny. Wtedy zawsze wyciągaliśmy gry planszowe, by wspólnie spędzić czas. To był taki nasz „plan B” na popołudnie w wersji unplugged. Czytaj dalej

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: