Obserwuj:
    Uncategorized

    w drodze do domu

    Rok temu zaczęliśmy z M. poszukiwania mieszkania: 3 pokoje, kuchnia, łazienka, balkon. Standard. Mieszkanie w mieście było dla nas idealnym rozwiązaniem…. Uwielbiam stukot tramwajów.

    Pewnego dnia odebrałam telefon:
    – a może DOM? Taki nieduży, gdzieś blisko Krakowa. Z ogródkiem!
    Długo oswajałam się z tą myślą, bo zawsze wydawało mi się, że do domu trzeba dojrzeć.
    Pewnego październikowego dnia pojechaliśmy na wieś zobaczyć TĄ działkę. Dookoła cicho, pusto… ślicznie!

    Dzisiaj już mamy pozwolenie na budowę i czekamy na drogę, liczymy że wraz z nią przyjdzie słońce.

    Na kawę (koktajl?) będziemy regularnie wpadać na Kazimierz, chyba że w naszym ogrodzie będzie smakować lepiej.

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    okna/witryny/wystawy

    Przyznam się. Jest pewna, mało ambitna aktywność, która mnie relaksuje: oglądanie wystaw, witryn, okien sklepowych. Bardzo lubię wybrać się na dłuższy spacer i oglądać, oglądać, oglądać. Mam potrzebę aby nacieszyć oko, zainspirować się, podpatrzyć. Przyznam, że w większości są to sklepy z ciuchami (która kobieta ich nie lubi?), ale też: galerie, sklepiki meblowe a nawet agencja nieruchomości która pięknie komponowała się z różową vespą:




    A jak nie mam czasu to przelotem, też jest fajnie! 🙂

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    Bardzo szczególny Paryż

    Pogoda w Paryżu nas nie rozpieszczała, ale to chyba charakterystyka tego miasta, podobnie jak korki na ulicach, urocze knajpki i elegancja…

    scieżka na Montmartre

    panorama miasta

    jedna z wieeeeelu knajpek

    katerdra Sacre Coeur

    wieża…

    Pola Marsowe

    katedra…

    Pola Elizejskie

    Cudowna stolica Francji, dla mnie i dla M. bardzo szczególna.

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij:
    Uncategorized

    holenderski design

    Kilka lat temu byłam w Holandii, odwiedzić moja znajomą. Plan był taki: pierwszego dnia jestem u niej na wsi (mieszka na południu kraju), kolejne dni wsiadamy w auto i zwiedzamy ciekawsze miasta: Hage, Rotterdam, Arnhem, Amsterdam.

    Holandia jest na tyle mała, że w jednej chwili znalazłyśmy się na zachodnim wybrzeżu, aby wypić poranną latte w kawiarni na plaży. Zwiedzanie zaczęłyśmy od przemysłowego Rotterdamu, dalej dla kontrastu piękna Haga…
    Wtedy, choć jeszcze nie bardzo świadoma holenderskiego designu, już zachwycały mnie sklepy wnętrzarskie (do których MUSIAŁAM wstąpić). Aha, no i te wiatraki:)
    sklep z meblami vintage

    uwaga! dobry pies!

    holenderski domek

    Jeśli to co robię inspiruje Cię - poleć mnie proszę swoim znajomym :)

    Udostępnij: