„PRZYKAZANIA” CZYLI WSZYSTKO TO, CO JEST DLA MNIE WAŻNE

Ten temat już długo wisiał na mojej liście: do publikacji na blogu, ale dopiero teraz, kiedy odzyskałam część swojego dnia, (bo Filip chodzi do żłobka), wreszcie realizuję plan!
Ilekroć pokazywałam mój zeszyt z przykazaniami na Instagramie, dostawałam przynajmniej kilka wiadomości z pytaniami: po co to robisz? co konkretnie zapisujesz? czy możesz coś więcej o tym opowiedzieć?

Także dzisiaj podzielę się z Wami, tym porannym rytuałem, który nieustannie towarzyszy mi od ponad czterech lat –  pierwszy raz spisałam swoje przykazania latem 2017 roku. Od tego czasu, brzmienie niektórych punktów zupełnie się zmieniło, inne zostały zastąpione nowymi, ale sam nawyk pozostał.

Więcej

Udostępnij: