niedziela, 22 maja 2016

Wyniki konkursu We Love Beds!

Dziękujemy za udział w konkursie
Bardzo nam miło, że podobają Wam się poduszki w tak wielu różnych wzorach:)

Ale przejdźmy do rzeczy... 



Bon o wartości 100zł trafia do:
Marty Gałązka
-zgłoszenie na fb-


Poduszkę dekoracyjną otrzymuje:
wpawlak@vp.pl
-zgłoszenie na blogu-


Kupon rabatowy -10% na zakupy otrzymują:
m.ziebaa@o2.pl
marciausa@wp.pl
Zuzka
-zgłoszenia na blogu-


SERDECZNIE GRATULUJEMY!

Proszę o kontakt na adres aleksandra@stabrawa.pl  ws. wysyłki nagród.


Pięknej niedzieli :)


środa, 18 maja 2016

weekend, konie, wrocław

Dzisiaj będzie zdjęciowo, aby pokazać klimat naszego weekendu. Spędziliśmy go w samym Wrocławiu, i na wsi kilkanaście kilometrów dalej. Wśród najbliższych nam osób, oraz wśród koni... I choć przez te dni zrobiłam sporo zdjęć uśmiechniętych twarzy, Wam pokażę konie. Bo wywołały we mnie nieopisaną tęsknotę. Tęsknotę do osoby której już nie ma, a która kochała konie.








środa, 11 maja 2016

wiosenna sypialnia + konkurs We Love Beds

Mamy maj, to chyba jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Przydrożne krzewy bzu pachną tak mocno, że nie sposób przejść obok nich obojętnie, a słońce z każdym dniem pozostaje dłużej na horyzoncie.
Uwielbiam wiosnę za niesamowity przypływ energii: od razu chce mi się porządkować garderobę i od nowa aranżować nasz dom. Mam ochotę na zamianę dekoracji z odrobiną koloru (byle nie za dużo;)) I tak w przypływie nadprzyrodzonych mocy, w pierwszej kolejności udałam się do sypialni.

Kiedy ostatni raz o niej pisałam był listopad tutaj, a ja właśnie powyciągałam z komody wszystkie włochacze i koce, aby otulić się nimi na zimowy okres. Koce schowałam miesiąc temu i wszelkie zimowe dekoracje, a sypialnia zrobiła się bezosobowa i nudna. Brakowało w niej dodatków które sprawią, że będzie lekko i wiosennie.
 "Jeśli chcesz zmienić wnętrze, postaw na tekstylia" - wielokrotnie słyszałam to stwierdzenie. Więc nie czekając zbyt długo, wzięłam się za miękkie dodatki. 


W sklepie WeLoveBeds zamówiłam kilka poduszek. Dlaczego tam? Bo produkty wykonane są w 100% z wysokiej jakościowo bawełny, mają jedwabny wkład, a zamek jest ukryty. I właśnie w sypialni, gdzie śpimy, odpoczywamy i nabierały sił na kolejne dni, takiej jakości potrzebujemy. Nie lubię mocnych kolorów, więc i tym razem podstawiłam na kolory ziemi, ale żeby nie było zbyt smutno, wybrałam różne wzory. Do poduszek dodałam wiosenną pościel w biało-niebieski paski, cienki szary koc z wesołymi frędzlami, a całość dopełniłam kilkoma gałązkami brzozy które przyniosłam z ogrodu. 

Nasza sypialnia w ciągu kilku chwil zrobiła się wiosenna i lekka, a patrząc na nią zaczynam tęsknić za wakacjami...:)  









A teraz czas na Konkurs!

Do wygrania jest:
1. BON o wartości 100zł
2. Poduszka dekoracyjna 40x40cm
3. Trzy kupony rabatowe -10%

Wszystko na zakupy w sklepie WeLoveBeds 





A oto warunki:
1. Wyraź chęć udziału w konkursie w komentarzu do tego posta, podając która poszewka podoba Ci się najbardziej (anonimowe osoby proszę o pozostawienie adresu e-mail)
2. Umieść baner konkursowy na swoim blogu, z linkiem do posta (jeśli nie masz bloga - pomiń ten punkt)
3. Polub na Facebook'u fanpage Stabrawa.pl oraz We Love Beds  Pozostawiając komentarz na FB podwajasz swoje szanse na wygraną
4.  Konkurs trwa do 20.05 do północy, a zwycięzcę ogłosimy 22.05 na blogu.

TRZYMAMY KCIUKI!


W sypialnia wykorzystałam:

Poduszki dekoracyjne: WeLoveBeds.pl
Pościel: Ikea
Koc, świeca, koszyk, kubek: H&M Home
Biurko: Ikea+ DIY
Dekoracja serce: TKMaxx
Tapeta: As Creation Metropolis by Michalsky Living
Kinkiety: Nowodvorski

wtorek, 3 maja 2016

praca w domu

Mam swoją pracownię - pokój na parterze naszego domu skąd "dowodzę" moim światem projektów w Stabrawa.pl. Pomysł na pracę w domu przyszedł bardzo naturalnie - wraz z wyborem projektu domu i jego budową wiedziałam, że musi być.  Zupełnie nie brałam pod uwagę wynajęcia biura gdzieś w Krakowie... i nawet nie wiem dlaczego. Teraz, po 4 latach pracy w domu wiem więcej i patrząc z perspektywy mogę ocenić czy moja decyzja była słuszna. 



Czas. 
Lubię pracę w domu, podczas tych kilku lat nauczyłam się skupiać na jednym zadaniu i nie rozpraszać się tym co dzieje się w domu. Od 9-17:00 jest czas na pracę, projekty, telefony i maile. Owszem, zadżają się dni kiedy ten czas się wydłuża, bo mam spotkanie o 18, albo rozmowę po 20:00. Ale również są dni kiedy o 14:00 odkładam wszystko, zamykam komputer i po kilku sekundach jestem już w kuchni przygotowując obiad. 

Miejsce.
Moja pracownia jest jasna i inspirująca. Starałam się ją urządzić tak, aby przebywanie w niej i praca była przyjemnością. Aby myśli były uporządkowane i skupione na projekcie. Duże białe biurko i drugie mniejsze, pomocnicze; do tego regały i szafki na katalogi i dokumnety. To są jedyne meble - oszczędnie i bez zbędnych gratów. Kilka dekoracji na ścianie, kalendarz i wycinki z katalogów - dla inspiracji.
Więcej zdjęć z pracowni możecie obejżeć tutaj




Motywacja.
Zawsze staram się przygotować do pracy tak, jak robiłabym to pracując poza domem. Nie siedzę przy komputerze w piżamie, ani dresie (choć mogłabym). Ubieram się w coś ładniejszego, robię subtelny  makijaż i od razu przestawiam się na czas pracy.





Lubię pracę w domu, dzięki niej jestem elastyczna (i działa to w obie strony). Na pewno musiałam się tego nauczyć i przede wszystkim nie poddawać się pokusom jakie czekały za zamkniętymi drzwiami. Praca w domu wymaga dużej motywacji i siły woli, jednak korzyści z niej płynące są tego warte. 
Wiele razy słyszałam pytanie czy nie nudzi mi się, bo nie wychodzę z domu. Otóż wychodzę i to często gdyż jeżdżę na budowy, szukam materiałów w sklepach z wyposażeniem wnętrz i najzwyczajniej spotykam się z klientami. Więc kiedy mam dzień pracy w domu, mogę wrzucić na luz :) 
Praca z domu ma wiele pozytywnych jak i negatywnych stron. Ja zdecydowanie znajduję te pierwsze, owszem - czasem są trudności ale w całkowitym bilansie jestem zadowolona z tego rozwiązania :)

A Wy? Jakie macie sposoby na włącznie trybu "praca" będąc w domu? :)

sobota, 23 kwietnia 2016

nocne wspomnienia

Kiedy piszę te słowa jest już po północy. Piątkowy wieczór/sobotnia noc, dom już spi, ciszę przerywa tylko radio internetowe, które jako jedyne żyje - bo to nowojorskie WPLJ .

Od dobrych kilku dni biegały za mną papierowe sprawy - do zrobienia był porządek w dokumentach, fakturach, rachunkach...  I w tych wszystkich drobnych tematach, którymi zajmuje się w domu, a z jakiegoś powodu nie miałam do nich głowy...
Dzisiaj mam w sobie supermoc - mimo intensywnego dnia nie mam ochoty iść spać. Wykorzystuję więc tę bezsenność na porządki.

Słuchając nowojorskiego radia, wspominam sobie nasz Nowy Jork. Dokładnie rok temu o tej porze byliśmy tam: spacerowaliśmy po hałaśliwym Manhattanie, a na weekendy jeźdzliśmy do małego nadmorskiego miasteczka na Long Islad. 
Z lekkim sentymentem oglądam zdjęcia - z przyjemnością pojechałabym znowu. Nowy Jork mi się nie nudzi. 
Nic a nic. 









Ja wracam do domowej księgowości a Wam życzę spokojnej nocy!
Jeśli macie ochotę zobaczyć więcej naszego Nowego Jorku - zrknijcie do kwietniowego archiwum <tutaj>
  

piątek, 15 kwietnia 2016

mamy weekend!

Praca skończona, okna umyte, firanki wyprane, kwiaty na stole....
 Ja lecę do ogrodu aby złapać oddech po całym tygodniu.
Kocham piątkowe popołudnia!

Pięknego i słonecznego weekendu dla Was!