Metamorfoza jadalni

Nowa jadalnia chodziła mi po głowie już od dawna. No może nie tak zupełnie nowa, bo drewnianego stołu który kupiliśmy za grosze, nigdy nie chciałam się pozbywać. Ale widoczne było to, że wraz z upływem czasu, wnętrze naszego domu było coraz bardziej stonowane i nawiązywało do kolorów ziemi, tylko jadalnia pozostawała bez zmian.
Przez to, coraz mniej mi się podobała.

Więcej

Udostępnij: